Przepis podpatrzony na puszce. Byłam bardzo ciekawa połączenia buraka z kokosem, i muszę powiedzieć, że jestem zachwycona, świetnie do siebie pasują.
- 500 g buraków
- 1 cebula
- 500 ml bulionu warzywnego
- olej do smażenia
- domowe mleko kokosowe: 30 g wiórków kokosowych i ok. 200 ml wody
- sól, pieprz
Buraki umyć, zawinąć w folię i piec w ok. 180-200 stopniach aż zmiękną, obrać i pokroić. Na niewielkiej ilości oleju podsmażyć posiekaną cebulę, dodać do niej buraki i całość zalać bulionem.
Mleko kokosowe robię wg wskazówek Wegan. W większych ilościach zawsze uciekało mi górą blendera i połowa lądowała na blacie :/. Nie wiem czemu tak się dzieje, czytałam na jakimś blogu, że nie tylko ja mam ten problem. Wolę robić mniejszą ilość (tu i tak była potrzebna niecała szklanka), wtedy używam wysokiego naczynia i żyrafy, nic nie ucieka. Wiórki kokosowe (30 g) zalałam ok. 200 ml wody, odstawiłam na 2 godziny, zmiksowałam i przecedziłam tylko przez sitko (to co zostało na nim poszło później do owsianki).
Po zagotowaniu buraki zmiksować na krem, dodać mleko kokosowe i przyprawić.
Koszt: 2-2,5 zł; ilość porcji: 3-4
I trochę prywaty :) Autorka bloga http://nienazarty.blog.pl/ wyróżniła mój przepis na wegetariańskie bolognese z okarą zamiast mięsa w akcji Soja inaczej, co mnie bardzo cieszy bo to pierwsze moje takie wyróżnienie :) a akurat przed świętami zdążyła dotrzeć paczka z nagrodą.
No, czegoś takiego to jeszcze nie jadłam! Apetycznie się zapowiada, bo lubię i kokos, i buraczki :)
OdpowiedzUsuń