Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło orzechowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło orzechowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 listopada 2012

Spaghetti z porem i masłem orzechowym

Po zrobieniu poprzedniego dnia surówki zostało mi w lodówce pół pora (i niewiele więcej). Kilka pytań do wujka Google, i już jest pomysł na obiad :)
Składniki
  • 70 g spaghetti razowego
  • ok. 100g białej części pora
  • 1,5 łyżki masła orzechowego
  • sezam do posypania
  • olej do smażenia
Makaron gotujemy zgodnie z opisem na opakowaniu. W tym czasie kroimy pora i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju. Kiedy makaron będzie gotowy, dodajemy do pora masło orzechowe i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy na patelnię spaghetti, i jeszcze raz mieszamy, żeby cały makaron był w sosie. Posypujemy sezamem (można go wcześniej uprażyć).

Koszt: niecałe 2 zł.
Porcja niewielka, ale ja się najadłam.

czwartek, 1 listopada 2012

Domowe masło orzechowe i tarta czekoladowa z tym masłem


Zostałam poproszona o zrobienie ciasta na imprezę pewnej Młodej Damy :). Był też tort, zamówiony, bardziej wyględny niż moje dzieła (w tle tarta jabłkowa), ale ja po moich dwóch poniesionych porażkach na razie robienia tortów się nie podejmuję :D. Kilka dni wcześniej wpadł mi w oko ten przepis na tartę czekoladową z masłem orzechowym, zrobiłam dokładnie wg wskazówek, więc nie będę go przepisywać, odsyłam do autorek.


Przy tej okazji postanowiłam w końcu zrobić masło orzechowe. Składnik jest właściwie jeden: orzeszki ziemne (i sól, jeśli kupimy nie solone). Trudno mi było uwierzyć, że wyjdzie z nich gładka masa, dlatego asekuracyjnie dodałam 1 łyżkę oleju - chyba jednak niepotrzebnie, bo masło wyszło dość rzadkie, więc i bez tego dodatku by się udało.

Naczytałam się o zepsutych przy produkcji tego masła blenderach, więc go trochę wspomogłam. Na początek orzechy dość drobno rozgniotłam - za moździerz tradycyjnie służył mi garnek i butelka wina (która sprawdza się też jako wałek :) ). Takie okruchy przeniosłam do blendera, dodałam łyżkę oleju i miksowałam do osiągnięcia odpowiedniej konsystencji, robiąc w trakcie kilka przerw, żeby blender zdążył ostygnąć. Uwaga - blender (przynajmniej mój) nie nagrzewa się w trakcie miksowania - gorący robi się dopiero po jakimś czasie, właśnie w czasie tych przerw. Użyłam nie solonych orzeszków, sól dodawałam pod koniec miksowania, do smaku. Druga uwaga - sól dodajemy dosłownie po szczypcie, bardzo łatwo przesolić.

Orzeszki kupiłam w Biedronce, opakowanie 400 g, za 4.99. Nie wszystkie trafiły do masła, trochę podjadłam :) Ostatecznie uzyskałam ilość, która z małą górką wypełniła słoik po kupnym maśle orzechowym za 11 zł. Dodam że masło kupne miało 90 % orzechów, moje 100 % (no prawie, przez ten olej).

Przepis dodaję do akcji "Domowy wyrób"

Domowy Wyrób
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...