wtorek, 4 grudnia 2012

Kasza gryczana z pieczarkami i soczewicą

Bardzo lubię kaszę gryczaną, i tak jak inne kasze mogę ją jeść nawet samą, bez dodatków. Jednak najlepsze jest dla mnie jej klasyczne połączenie z pieczarkami. 


Składniki:

  • 100 g kaszy gryczanej
  • 1 średnia cebula
  • 250 g pieczarek
  • 50 g soczewicy (u mnie akurat zielona i czarna)
  • 1 łyżka oleju
  • trochę natki pietruszki
  • sól, pieprz





Kaszę gryczaną i soczewicę ugotować zgodnie z opisem na opakowaniu. Cebulę posiekać i zeszklić na oleju. Pieczarki dokładnie umyć, drobno pokroić i dodać do cebuli. Dusić razem aż większość wody z pieczarek odparuje. Wymieszać z ugotowaną kaszą i soczewicą, doprawić, posypać natką.

Koszt: ok. 4 zł.

Z podanych składników otrzymałam 2 porcje (lub 3 jeśli nie jest to samodzielne danie tylko dodatek), co znowu daje obiad za ok. 2 zł.


Studenckie GotowanieOrganizator: michalina

sobota, 24 listopada 2012

Liebster blog po raz drugi i Dzień Bez Kupowania

Bardzo mi miło, że po raz drugi otrzymałam wyróżnienie Liebster Blog, od autorki bloga Kasinkowe Gotowanie.

Moje odpowiedzi na pytania:
1)   Górskie wyprawy czy nadmorskie lenistwo?
Jedno i drugie!
2)   Radosny psiak czy przytulaśny kot?
Piesek, nie znoszę kotów....
3)   Kolacja we dwoje czy pełen dom ludzi?
Zależy od okazji ;)
4)   Praca na etacie czy własne fantazje i inspiracje?
Zdecydowanie to drugie, choć na razie pozostaje to w sferze marzeń
5)   Obfite śniadanie czy obfita kolacja?
Powinno być to pierwsze, z braku czasu rano często wychodzi to drugie :/
6)   Kwiaty cięte w wazonie czy zieleń w donicy?  
Zieleń w donicy, choć u mnie obie opcje mają słabe szanse na przeżycie
7)   Wigilia z barszczem czerwonym czy z grzybową?
W domu rodzinnym zawsze były obie zupy.
8)   Dawanie prezentów czy ich otrzymywanie?
Dawanie :)
9)   Kino czy teatr?
Też jedno i drugie :) 
10) Wieczór z książką, kocem i grzanym piwkiem czy przed tv ze znajomymi?
Czasem z książką, czasem ze znajomymi ale jak u mnie to bez tv bo nie posiadam :)
11)  Grill czy ognisko?
Fajniej posiedzieć przy ognisku, ale kulinarnie chyba grill daje więcej wege możliwości
1. Pierwsza rzecz, którą robisz rano?
2. Czy jest coś co jesz (prawie) codziennie?
3. Czy jest danie do którego miałaś kilka podejść ale jakoś nie potrafi Ci wyjść?
4. Masz jakąś pasję poza gotowaniem?
5. Ulubiony program kulinarny.
6. Ulubiona książka kucharska.
7. Czy kiedy gotujesz, robisz jednocześnie coś innego (śpiewasz, tańczysz :) )?
8. Przyprawa, bez której nie mogłabyś się obyć.
9. Czy wywołałaś kiedyś pożar w kuchni, albo miałaś jakiś inny wypadek :-]?
10. Połączenie kulinarne, którym Ty się zajadasz a inni się dziwią (np. ogórki kiszone z nutellą :-])
11. Twoje popisowe danie, które zawsze się udaje

A teraz z innej beczki. 24 listopada, czyli w ostatnią sobotę listopadową obchodzimy Dzień Bez Kupowania/Dzień Bez Zakupów. Warto przy tej okazji przemyśleć swoje zachowania konsumpcyjne.Czy potrzebujemy tego wszystkiego, co już mamy w domu? Czy naprawdę potrzebujemy tego, co chcemy kupić? Gromadzenie rzeczy w rzeczywistości niepotrzebnych to nie tylko wyrzucanie pieniędzy - dla mnie to przede wszystkim zanieczyszczenie środowiska, marnowanie jego zasobów i pracy ludzi. Każda nasza decyzja zakupowa ma swoje konsekwencje (nie tylko bezpośrednie dla nas), warto o tym pamiętać.

czwartek, 22 listopada 2012

Babeczki mocno czekoladowe

Do babeczek czekoladowych przymierzałam się już od jakiegoś czasu, myślę że babski wieczór był dobrym pretekstem by je przygotować :). Głównym celem nie były niskie koszty babeczek, ani ich wartości zdrowotne, a to, żeby mi wyszły i były naprawdę czekoladowe :-], skorzystałam więc z przepisu z MojeWypieki. Z ciekawości podsumowałam jednak ich koszt.
Składniki:
  • 110 g masła
  • 110 g cukru (użyłam cukru pudru)
  • 2 jajka (0 lub 1)
  • 150 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 25 g kakao
  • 55 ml mleka
  • 55 ml śmietany 30 %
  • Krem czekoladowy:
  • 250 ml śmietany 30 %
  • 250 g gorzkiej czekolady
Masło utrzeć na puszystą masę, dodać cukier i po kolei jajka, dokładnie miksując po każdym dodanym składniku. Suche składniki (mąka, kakao, proszek do pieczenia) przesiać i dokładnie wymieszać. Do masy maślanej dodać mleko, kremówkę, i etapami suche składniki, mieszać szpatułką.
Przełożyć do formy na muffinki wyłożonej papilotkami, piec w ok. 190 C przez 20-25 minut, do suchego patyczka (u mnie wyszło trochę dłużej). Babeczki wystudzić na kratce.
Pozostałą śmietanę podgrzać prawie do wrzenia i zdjąć z palnika. Dodać do niej pokruszoną czekoladę i mieszać aż całkowicie się rozpuści i powstanie jednolita masa. Odstawić do wystygnięcia, by czekolada nabrała konsystencji odpowiedniej do wyciskania przez rękaw cukierniczy (chyba źle wyczułam ten moment). Czekoladę ponownie podgrzać, jeśli zastygnie za bardzo
Krem czekoladowy nie załapał się już na zdjęcia, bo zrobiłam go o porze kiedy mój aparat (a raczej moje zdolności fotografa) przegrywa walkę ze światłem. Zużyłam tylko połowę, miałam wrażenie, ze więcej się nie zmieści na babeczkach, ale to pewnie kwestia wprawy i sprzętu. Poza tym była to pierwsza moja próba dekoracji takim kremem i nie wyszło tak ładnie jak w pierwowzorze. Wg mnie taki nieumiejętnie wyciśnięty krem z czekolady budzi raczej niezbyt apetyczne skojarzenia :-] ale trening czyni mistrza!
Tak jak napisane w oryginalnym przepisie, otrzymałam 10 babeczek.
Koszt: ok. 8 zł, razem z kremem cena się podwaja: 16-17 zł.

środa, 21 listopada 2012

Zupa pieczarkowa

Składniki:
  • 800 ml bulionu warzywnego
  • 1 mała cebula (100 g)
  • 300 g pieczarek
  • 1 średnia marchewka (150 g)
  • 2 ziemniaki (200g)
  • kilka różyczek brokuła
  • 1 łyżka oleju
  • przyprawy: sól, pieprz, lubczyk, natka pietruszki
 
 
 
 
 
Na niewielkiej ilości oleju zeszklić posiekaną cebulę, dodać oczyszczone i niezbyt drobno pokrojone pieczarki. Dusić razem aż pieczarki puszczą wodę, zalać bulionem, dodać pokrojoną marchewkę i ziemniaki. Gotować do miękkości, na sam koniec dodać różyczki brokuła. Część zupy odlać, zmiksować, i wlać z powrotem do reszty zupy. Doprawić do smaku.
 
Koszt: 5-6zł
 
Z podanych składników otrzymałam 3 porcje zupy

poniedziałek, 19 listopada 2012

Liebster Blog

Niedawno zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez gosai. Dla mojego bloga jest to pierwsze takie wyróżnienie, za co bardzo dziękuję :). Chyba nie ma osoby w kulinarnej blogosferze, która by jeszcze o tym nie słyszała, ale dla porządku wkleję o co chodzi:

Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.

Oto moje odpowiedzi:

1. Skąd pomysł na nazwę bloga?
W dwóch słowach oddaje o co w nim chodzi :)

2. Co najbardziej lubisz (nie tylko kulinarnie)?
Eksperymentować ;)

3. Gdzie szukasz inspiracji (nie tylko kulinarnie)?
Kulinarnie w książkach, na innych blogach, podróżach. Większość pomysłów pojawia się w mojej głowie sama.

4. Którą restaurację/knajpkę polecasz w swoim mieście?
Niestety za rzadko gdzieś bywam, żeby móc polecić jakiś lokal :(

5. Która potrawa z kuchni orientalnej najbardziej Ci smakowała?
Przeróżne pieczone/duszone warzywka pochłaniane przeze mnie w ogromnych ilościach podczas pobytu w Turcji.

6. Czy zdarzyło Ci się zrobić komuś kulinarny prezent?
Zdarza się :) W okresie świątecznym pierniki, parę razy inne ciasteczka albo ciasta.

7. Czy masz niezawodny przepis na ciasteczka?
Mam: na pierniki, ciasteczka czekoladowe i owsiane. Kiedyś się pojawią na blogu :)

8. Co podjadasz/popijasz nocą, kiedy nie możesz zasnąć?
Tylko wodę mineralną.

9. Czy jesteś za, czy przeciw czytaniu przy jedzeniu?
Zależy, co kto lubi. Ja się wtedy nie mogę skupić na żadnej z tych czynności, poza tym bywa, że książki na tym cierpią. Z drugiej strony często trudno jest znaleźć czas na książkę, ja czytam w komunikacji miejskiej.

10. Jesli ktoś chciałby Ci zafundować podróż życia, to dokąd miałby Cię wysłać?
Mam dwa wymarzone kierunki: Turcja (Stambuł) i Norwegia.

11. Czy jest jakaś potrawa na Twoim blogu, którą szczególnie lubisz?
Na razie mam jeszcze mało potraw na blogu, ale bardzo lubię spaghetti - szczególnie, że od roku próbuję zrobić zadowalającą mnie wege wersję.

Zdecydowałam się nie wymyślać dalszych pytań i niestety nie nominować więcej blogów - długo trwało zanim zebrałam się żeby odpowiedzieć na te pytania - niestety nie mam na to czasu, szczególnie, że wyszukanie fajnych, nowych blogów, które wyróżnienia jeszcze nie dostały, byłoby bardzo czasochłonne :(

Pieczone warzywa

 

 
Składniki:
  • 1/2 małego kalafiora (ok.300 g)
  • 1/2 brokuła
  • 400g oczyszczonej dyni
  • 2 średnie marchewki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka oliwy
  • przyprawy: tymianek, oregano, słodka papryka, pieprz
 
 
 
 
Warzywa pokroić wedle uznania, czosnek posiekać/wycisnąć, wymieszać z olejem i sosem sojowym, doprawić. Piec w naczyniu żaroodpornym (w ok. 180C - popsuł mi się termometr) do miękkości warzyw - mi to zajęło ok. godziny.
 
Koszt: ok. 5 zł
 
Ilość porcji zależy od przeznaczenia, warzywa można zjeść solo, jako dodatek do obiadu, z kaszą lub ryżem jako samodzielne danie.
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...